Stop dyskryminacji Polaków

Pod takim hasłem odbyła się w poniedziałek manifestacja Polaków w Londynie niezadowolonych z polityki reprezentowanej przez Davida Camerona . I to właśnie na Downing Street przed siedzibą premiera UK zgromadziło się wczoraj około 300-500 Londyńczyków polskiego pochodzenia. Manifestacja miała charakter pokojowej demonstracji, a jej przebieg media określiły jako kulturalny.

Pomysłodawcą manifestacji było stowarzyszenie polskich motocyklistów Polish Bikers. To właśnie jednego z nich pobito niedawno za to, że na kasku miał namalowaną biało-czerwoną flagę. Zdarzenie to zostało pominięte w mediach, nagłośniono zaś wypowiedzi brytyjskich polityków nieobwiniających Polaków za obciążenie brytyjskiego budżetu poprzez życie na zasiłkach.

Biorąc pod uwagę liczbę polskich mieszkańców Londynu uczestników demonstracji było niewielu. Jednak ci, którzy czynnie zareagowali na apel organizatorów staneli na wysokości zadnia. Głównie przybyli ludzie młodzi, świadomi swoich praw i obowiązków, pozbawieni kompleksu wobec “bogatego gospodarza.

stop-discrimination

Organizatorzy przygotowali list do premiera Davida Camerona, w którym zaapelowali o zaprzestanie traktowania Polaków jak "chłopców do bicia" i używania argumentów politycznych w przedwyborczej walce.

Manifestacja wywarła dobre wrażenie wśród samych rodaków, którzy obawiali się spotkania z własną gombrowiczowską “gębą”: pijanego, bezrobotnego i smutnego Polaka, a wielu z nich nie wierzyło, że uda się zjednoczyć.

Poniżej cytujemy niektóre wypowiedzi uczestników i obserwatorów:

„Jestem dumna z tego, że jestem Polką, szkoda, że nie ma nas tu więcej, a powinno być. To tylko świadczy o tym, że pracujemy, a nie żyjemy na zasiłkach - jak twierdzą brytyjscy politycy” - wyjaśniała Jolanta Oleśków, kelnerka z Fulham.

„Cieszę się, że nas widać, jesteśmy przygotowani, mamy flagi, transparenty, opaski” - dodaje Jerzy Grazdej z Leyton.

„Muszę powiedzieć, że przyszłam tutaj bardziej z ciekawości. Jestem emerytką, mam czas i chciałam zobaczyć, jak to naszym młodym ludziom wszystko wyjdzie, ale jestem z nich dumna. Widać, że można kulturalnie” - podsumowała pani Maria.

„Nie żałuję, że przyszłam, byli i tacy, którzy od samego początku nie chcieli wziąć udziału w proteście, twierdzili, że pojawią się tylko pijani, bezrobotni i wulgarni ludzie” - tłumaczyła pani Teresa z Wimbledonu. „A tu proszę: młodzi, dumni, piękni Polacy” - kontynuowała. 

Była to pierwsza wspólna akcja polityczna nowej emigracji w UK, która pokazuje, że sami Polacy wkrótce mogą mieć znaczny wpływ na kształt życia politycznego swojej nowej ojczyzny.

image: 1.

Bezpłatną pierwszą aktywacją: Wolny

Metalowy aparat dla nastolatków z bezpłatną pierwszą aktywacją!

Oferta dotyczy młodych ludzi powyżej 12 roku życia.

Oferta ważna do 15 stycznia 2018 roku.

Zobacz więcej

Rejestracja online

Zrób rezerwacje już dzisiaj!





Umów się na wizytę:

×